sobota, sierpnia 02, 2003

17:57 — Na zaostrzenie apetytu zobaczcie dość abstrakcyjną serię komiksową (?) — Snarbles. Więcej do poczytania później.

18:50 — Dlaczego mężczyźni czują potrzebę gapienia się kobietom na piersi? Mam na ten temat kilka teorii.

Po pierwsze może to być przyzwyczajenie. Umysł najszybciej przyswaja bodźce sprawiające silny ból i przyjemność. W pierwszych stadiach rozwoju niemowlę uczy się szczególnie szybko, mając czysty umysł i niewiele bodźców do przetworzenia. Dlatego też moment zaspokojenia silnej podstawowej potrzeby (głodu) pozostawia z pewnością w umyśle silny ślad.

Oczywiście teoria ta nie tłumaczy dlaczego wzroku przyklejonego do cycków rozmówczyni zwykle nie mają kobiety, równie przecież często &mdash przynajmniej w kulturze zachodniej — karmione mlekiem matki, chyba że za powód tego braku zainteresowania uznamy przyzwyczajenie. Osobiście trudno mi w to uwierzyć, ale gdy ma się coś takiego przed oczami na codzień, może stać się niczym więcej niż tylko kolejną częścią ciała.

Inna możliwość to atrakcyjność estetyki brył prostych. Powszechnie przyjmuje się, że kula to bryła idealna, wielbiona na równi przez malarzy, architektów, matematyków i (choć ostatnio to chyba niepopularna szkoła) seksuologów. Wielość kart zapisano drobnym maczkiem wielbiąc ideał kształtu, na tysiącu amatorskich filmów video zrobiono niezapomniane zbliżenia, a brygady rzemieślników gięły z mozołem twarde drewno w obłe kształty. Nie więc ulega chyba wątpliwości że homo sapiens, a biorąc pod uwagę rozkład płci wśród zarówno artystów jak i naukowców szczególnie jego męska odmiana, odczuwa wyjątkową bliskość tego kształtu jak też uwielbia kształt ten w bliskości.

Ostatnia możliwość która przychodzi mi do głowy wynika z milionleci ewolucji gatunkowej w której wiele zwierząt wykształciło dodatkowe krągłe kształty mające — imitując oczy — zmniejszać skuteczność ataków drapieżników. Nie dajmy się więc nabierać na małe, mokre otworki powyżej otworu gębowego i patrzmy tam, skąd nadejść może prawdziwe niebezpieczeństwo.

Brak komentarzy: