sobota, sierpnia 09, 2003

14:03 — Praca -> nuda -> praca. Bardzo spokojny dzień — gorąca, słoneczna sobota, więc wszyscy normalni ludzie wyjechali na weekend, pozostawiając za sobą jedynie spaliny i kastę najniższą (do której należę). Przed chwilą był dzwonić Holender, którego trudno jest opisać słowami. Przychodzi dość regularnie, może raz lub dwa razy w tygodniu; za każdym razem podchodząc do lady i mówiąc "Chciałbym użyć waszego telefonu żeby zadzwonić do Holandii." — i patrzy wyczekująco, trochę jak autystyczne dziecko. Jest bardzo explicit, mówi powoli i wyraźnie, jest bardzo uprzejmy. Jeden z dziwniejszych, ale jednocześnie moich ulubionych klientów.

14:47 — Gdy mówię że nie jestem patriotą i że nie ma dla mnie większego znaczenia na którym dokładnie kawałku kontynentu europejskiego się urodziłem, ludzie często zdają się być urażeni moim brakiem szacunku dla tak fundamentalnej ich zdaniem wartości. Nie potrafią zrozumieć dlaczego nie jest to dla mnie ważne, ale też nie potrafią wytłumaczyć dlaczego takie być powinno. Padają urywane słowa, takie jak kultura, tradycja czy historia, ale gdy domagam się ściślejszych, logicznych wyjaśnień dowiaduję się jedynie, że jeżeli tego nie rozumiem to nie ma sensu ze mną rozmawiać.

Podobnie jest z innymi problemami w których rozum i rozsądek nie mają zbyt wiele do powiedzenia, takimi jak wiara religijna i moralność. Tak jak wolno mi wypowiadać się bez żadnych właściwie ograniczeń o teoriach naukowych, wygodzie mebli, pogodzie czy wyższości jednego święta nad drugim, gdy w grę wchodzą kwestie w których rozmówca nie jest w stanie sklecić jednego solidnego argumentu, podeprzeć się najchwiejniejszym nawet faktem czy wynikiem badań, racjonalna dyskusja staje się nie dość, że z oczywistych powodów trudna, to w dodatku jest przyjmowana wrogo, jako atak na wyznawane przez adwersarza wartości.

Słowa denerwują głównie ludzi niepewnych swoich racji. Jeżeli głosił będę publicznie, że chomiki nie istnieją, że ludzie je sobie tylko wymyślili, zostanę conajwyżej uznany za wariata. Gdy będę głosił, że nie istnieje bóg, że został wymyślony by zaspokoić pewne potrzeby, zależnie od poziomu publiczności stracić ją, odebraną krzesłem przytomność, lub w przypadkach radykalnych nawet życie.

Lepiej nie będę proponował żebyście to przemyśleli.

15:48 — Pojawił się nowy wirus e-mailowy, wysyła wiadomość o treści:
Hello there,

I would like to inform you about important information regarding your
email address. This email address will be expiring.
Please read attachment for details.

---
Best regards, Administrator
crrcbiwb
Nie dajcie się nabrać, nie jest to prawdziwa wiadomość, nie otwierajcie załącznika, używajcie aktualnych programów antywirusowych, używajcie prezerwatyw. To Dla Waszego Dobra™.

Brak komentarzy: