17:40 — Dzisiaj robię podwójną shiftę, od dziewiątej rano do północy. Spałem tylko trzy godziny — urodziny Edyty udane, choć część oficjalna skończyła się niezbyt długo po moim przybyciu — ale nie jestem szczególnie śpiący. Zostało mi jeszcze siedem godzin, zaraz wypiję drugiego RedBull'a (uwielbiam) i jakoś to będzie.
Edyta była, przyniosła mi kanapki, owoce, kawałek tortu nawet, sam sobie takich smakołyków bym nie zapakował. Obiecała przyjść później, dotrzymać mi towarzystwa, bo może pare osób się przewinęło ale ogólnie nudy. Pocieszam się trzema funtami za każdą godzinę którą tu spędzam, obojętnie czy pracuję, czy piszę bloga lub przeglądam strony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz