Wiele, pewnie wiekszość problemów seksualnych w związkach hetero powodowanych jest moim zdaniem przez kobiety. Z góry mówię że znam osobiście przynajmniej jedną kobietę która takich problemów wydaje się nie sprawiać (i paru facetów którzy pewnie sprawiają), więc nie mówię że to zasada uniwersalna. I pamiętaj, że to o czym pisze to nie żądania, lecz porady jak sprawić żeby mężczyzna którego kochasz był z tobą szczęśliwszy.
Są związki w których to mężczyzna zawsze (lub prawie zawsze) prowokuje kontakt. Może to wynikać z zahamowań seksualnych u kobiety którą nauczono że seks jest czymś brzydkim, brudnym lub złym, czymś co jest własnie domeną tych nieokrzesanych prostaków, mężczyzn. Może to wynikać z niskiej seksualności kobiety, z tego że uważa ona seks bardziej za obowiązek, niż przyjemność jaką z partnerem mogą sobie wzajemnie dać.
Jeżeli to mężczyzna prowokuje kontakt, to po pierwsze kobieta traci kontrolę nad tym kiedy i gdzie uprawiają z partnerem seks, a po drugie rodzi to konflikt. Przeciętny dwudziestoparolatek pragnie uprawiać seks przynajmniej kilka razy w tygodniu (dla mnie na przykład jest to minimum raz dziennie). Jeżeli nie dostaje zgody na tyle ile potrzebuje, będzie miał — i słusznie — pretensje do partnerki. Może o tym nie mówić, ale jeżeli kobieta mówi mi że mnie kocha, a nie chce dać mi czegoś co jest dla mnie bardzo przyjemne, a co kosztuje ją najwyżej kilka minut niezbyt wytężonej pracy fizycznej, to o czym to świadczy? Zwykle do szczęścia facetowi nie jest nawet potrzebny pełny stosunek, wystarczy żeby mu szybko zrobić dobrze i po kłopocie.
Jeżeli mężczyzna jest niezaspokojony seksualnie, to albo będzie żył z zadrą w sercu, albo znajdzie inną partnerkę. To nie wynika z tego że faceci to świnie, ale z tego jacy są ludzie. Kobiety są, pod może innymi względami, dokładnie takie same. To że w czasie stosunku bez jego wiedzy fantazjujesz o kimś innym niż partner nie jest w porządku. To też forma zdrady, jakkolwiek niewinne może się to wydawać. Dlaczego to robisz? Co jest nie w porzadku z twoim mężczyzną? Jak możesz mu powiedzieć że go kochasz gdy wolałabyś być w łóżku z kimś innym? Seks jest dla mężczyzn bardzo ważny.
Kolejny problem — rutyna. Wiele kobiet nie uważa seksu za coś co się robi w chwili wolnego czasu. Chcą kolacji przy świecach, romantycznej muzyki i tego typu pierdół które dla faceta są stratą czasu. Oczywiście fajnie jest zjeść we dwójkę dobry posiłek w kameralnej atmosferze, ale w żadym wypadku nie jest to mężczyźnie niezbędne do erekcji. Chcemy uprawiać seks gdy mamy na to ochotę, a nie planować go z tygodniowym wyprzedzeniem. Co więcej, gdy seks ustalony jest wcześniej i nie daj boże regularny, staje się obowiązkiem. Obowiązki mogą być przyjemne, ale nigdy nie będą cudowne ani niezwykłe.
Jeżeli w danej chwili tylko on ma ochotę na seks, to daj mu to na co ma ochotę. Oczywiście, nie jest to takie romantyczne jak podlewane szampanem delikatne pieszczoty w nocy pod gwiazdami, ale jemu nie o to chodzi.
Jeżeli masz w łóżku ochotę na coś czego partner ci nie zapewnia, powiedz mu o tym. Żeby móc to zrobić musisz rozumieć swoje ciało i wiedzieć czego ci naprawdę potrzeba. Czy wiecie że bardzo wiele kobiet nigdy w życiu nie doprowadziło samej siebie do orgazmu? Dla większości facetów to nie do pojęcia. Jak można mieć między nogami coś tak cudownego i nie bawić się tym non-stop? Chyba nie wiecie na jakim skarbie siedzicie moje panie.
A jeżeli kobieta nie wie jak doprowadzić siebie samą do orgazmu, to jakim cudem ma to wiedzieć jej kochanek? Jakich magicznych metod ma użyć? Pomijając bardzo rzadkie przypadki problemów fizjologicznych, nie jest to normalne żeby kobieta nie osiągała z partnerem orgazmu. Przyjemność przyjemnością, ale w seksie chodzi właśnie o orgazm i jeżeli go nie masz to nie docenisz seksu.
Jeżeli ludzie bardzo się kochają to seks jest zawsze świetny. Co za bzdura. Seks jest świetny jeżeli na wiele różnych sposobów pieści się ciało partnera tak by osiągnął on jak największą przyjemność. Miłość ma tu tylko tyle do rzeczy, że gdy raz nauczy się kogoś że seks jest brudny i zły będzie on (czy raczej ona) w stanie osiągnąć przyjemność tylko z kimś komu może zaufać w najwyższym stopniu. Zapamiętajcie raz na zawsze: seks nie jest brudny ani zły; jest za to bardzo przyjemny i całkowicie normalny. Wszyscy go uprawiają jeżeli tylko mogą.
Jeżeli ktoś uważa że kobieta która lubi seks to dziwka, to jest tak dlatego, że jest on idiotą. Jeżeli uważa tak facet to najpewniej dlatego że ma kompleksy, czy to nie wie jak robić dobrze kobietom, czy to ma małego ptaka, czy może jest dziewicą (uważam że "prawiczek" niesie ze sobą negatywne znaczenie, a oznacza dokładnie to samo i nie ma sensu używać osobnego słowa) i boi się że się nie sprawdzi. Jeżeli uważa tak kobieta to przypuszczalnie dlatego że nie rozumie jak cudowny jest seks, na przykład dlatego że nie miewa orgazmów. Zazdrość i strach.
Seks nie jest romantyczny, jest śmieszny. Jeżeli nie wiesz o co mi chodzi, obejrzyj parę filmów porno nagrywanych przez amatorów, świetne lekarstwo na kompleksy. A jeżeli już o tym mówimy, filmy porno są świetne jeżeli chcecie nauczyć się czegoś nowego o seksie. O ile się nie mylę można je dostać w praktycznie każdej osiedlowej wypożyczalni video.
No i przede wszystkim seks to wspaniała zabawa. Jeżeli jest to seks bez zahamowań, bez oceniania partnera i bez strachu przed odrzuceniem to bardzo zbliża ludzi do siebie. Uśmiechnijcie się do siebie, bądźcie sobą, bądźcie naturalni. Dobrego seksu nie zastąpi gotowanie, prasowanie czy sprzątanie.
Pójdź ze mną do łóżka, a powiem ci kim jesteś. Lubi dawać, lubi brać; ma poczucie humoru albo jest jak na pogrzebie; wstydzi się swojego ciała albo jest z niego dumny; musi wygrać, albo chce się poprostu dobrze bawić. Wszystko jak na dłoni.
A bardziej praktyczne rady dla kobiet? Wielu facetów bardzo lubi seks oralny, czasem bardziej niż sam stosunek. W kontekście seksualnym, dla mężczyzny głowa ptaka jest dokładnie tym samym co dla kobiety łechtaczka. Czy twoja łechtaczka jest obrzydliwa? Zakładając oczywiście zachowanie zasad higieny (a prysznic z przyjemnością można wziąć razem) zrobienie laski nie jest równie szkodliwe co włożenie komuś języka do ust. Z zupełnymi obcymi lepiej pewnie tego nie robić, ale z partnerem nie powinno to stanowić problemu.
Bądź otwarta seksualnie, nie wstydź się i nie mów że "o tym się nie mówi". Myślisz że twoi znajomi nie uprawiają seksu? Koleżanki i koledzy z pracy, twój szef, sprzedawczyni w sklepie, prezenterka "Wiadomości", aktorzy w operach mydlanych, przedstawiciel wielkiego koncernu, prezydent, premier, posłowie, królowa angielska, prezydent Stanów Zjednoczonych i, boże uchowaj, Skaldowie? Lepper, choć mam nadzieje że wbrew temu co głosi używa bardzo skutecznej antykoncepcji? Nawet twoi rodzice, jeżeli już przestałaś wierzyć w bachorosprawczą funkcję bocianów. Nawet ciocia Zosia z wujem Mietkiem, jakkolwiek może się to wydawać równie łatwe co ustawić na sobie dwie kule bilardowe. Wszyscy, od tysięcy lat, w każdej kulturze i o każdym kolorze skóry.
Nie odmawiaj czegoś zanim spróbujesz. Seks oralny, analny, egzotyczne pozycje i techniki, kajdanki, zabawki, przebieranki nie muszą ci się wcale spodobać, ale nie są też trwale szkodliwe. Spróbujcie we dwoje i oceńcie czy to dla was. Nie bój się powiedzieć partnerowi że coś cię nie podnieca. Powiedz mu prawdę, ale najpierw spróbuj. Wszystkiego czego można należy spróbować w życiu przynajmniej raz.
Zaczepiaj w seksualny sposób swojego partnera, daj mu znać że cię podnieca i że go pragniesz. Miej inicjatywę, w naturalny sposób i bez wymuszonej sztuczności. Wiele kobiet boi się stripteasu bo uważa że powinny robić go w jakiś określony sposób, zamiast poprostu skupić się na swoim partnerze i na tym co go podnieca. Jeżeli lubi twoje piersi to spodoba mu się że się nimi bawisz. Ogólnie faceci lubią gdy kobieta jest na tyle seksualna że bawi się swoim ciałem. Dla nas to naprawdę zupełnie normalne, myślicie że co robimy tyle czasu pod prysznicem? A gdy przyuważysz swojego partnera gdy zdradza cię z własną ręką to albo patrz i korzystaj z najlepszej lekcji seksu jaką możesz sobie wymarzyć, albo przyłącz się i zrób to lepiej niż on.
A wśród znajomych i rodziny porozmawiajmy proszę o seksie, ale nie z zażenowaniem i uśmieszkami które mają znaczyć że wszyscy wiemy o co chodzi. Porozmawiajmy o tym jak o gotowaniu czy sporcie. Porozmawiajmy w końcu, bo mamy ładnych pare tysięcy lat opóźnienia.
Bawcie się dobrze. I wszystkiego najlepszego w nowym roku :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz