poniedziałek, czerwca 21, 2004

Za sto lat

Za sto lat ludzie będą śmiać się, że "ci głupi ludzie z początku poprzedniego wieku naprawdę uwierzyli, że Irak miał broń masowego rażenia". Będą z oburzeniem czytać w szkolnych podręcznikach, że w wyborach prezydenckich mogliśmy głosować tylko na jednego kandydata, co w oczywisty sposób ograniczało demokrację, i że tego nie rozumieliśmy, no ale "sto lat temu ludzie byli poprostu głupsi". Będą rechotali nad wyborczymi obietnicami "stworzenia miejsc pracy", "zmniejszenia korupcji przez stworzenie kolejnego przekupnego urzędu do spraw korupcji" i "zmniejszenia podatków przy jednoczesnym zwiększeniu wydatków budżetowych i bez zwiększania deficytu".

Będą kręcić głowami nad naszym głupim przekonaniem, że jak się zabroni używać narkotyków, to natychmiast wszyscy przestaną je brać, zamiast handel środkami odurzającymi zwyczajnie opodatkować i kontrolować prawem. I nad tym, że legalnie kupowaliśmy papierosy, niezwykle szkodliwe i alkohol, bardzo silnie uzależniający, a konopie, roślina która nie dość, że przyjemna i mało szkodliwa, to jeszcze mająca ewidentne zastosowania przemysłowe i medyczne była traktowana na równi z uranem i sarinem. I że uczyliśmy nasze dzieci obrzydliwego kłamstwa, że wszystkie nielegalne narkotyki są tak samo szkodliwe, przez co masa młodych ludzi uzależniła się od amfetaminy i heroiny.

Będą zaśmiewać się z naszych wydumanych i pompatycznych religii i obrzędów, tak jak my patrzymy dziś na krwawe ofiary Inków czy katolicką Ikwizycję. Nie będą w stanie zrozumieć, jak to mogło być, że tak wielu gotowych było ginąć za jakiś nieistniejący już kraik, a tylko garstka za planetę na której te państewka się z trudem mieściły. Że mimo ostrzeżeń ekologów i wyjątkowo wyraźnych -- nawet jak na naszą prymitywną technologię -- zdjęć satelitarnych na których było czarno na białym widać ZAJEBISTĄ DZIURĘ W OZONIE NAD BIEGUNEM. "Szkoda, że bardziej nie dbali, bo przez to była ta epidemia raka skóry w 2050, no ale przecież to byli kretyni."

Zmądrzejmy, albo będziemy pośmiewiskiem przyszłych pokoleń.

UPDATE: No dobrze, nie będziemy, ludzie za sto lat będą równie głupi co dzisiaj. Ale czyż nie wolno mi marzyć? (dzięki Milo)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Chyba dość naiwnie zakładasz że za 100 lat ludzie będą mądrzejsi. Tak jakbyśmy byli mądrzejsi niż ludzie 100 lat temu (czyli nasze dziadki i babciowie). Czy ludzie 100, 200, 500, 1000 lat temu są pośmiewiskiem dla mnie? Chyba nie, raczej chowam w pamięci dokonania piękne (sztuka), albo mądre, czyli wszystko to czego dokonali by nasza cywilizacja czy gatunek mógł dalej istnieć. Podejrzewam że gówno ich będzie obchodziło czu irak miał broń taką i owaką czy jej nie miał. Nikt nie ocenia (bądź niewielu) pobudek cesarza Napoleona Bonaparte'go, które skłoniły go do napaści na Austrię czy Rosję. Ocenia się go po zmianach jakie wywarły na ówczesną i pewnie teraźniejszą mapę Europy. Nie krytykuje się DaVinciego za jego spory wkład w machinę wojenną (maszyny oblężnicze) raczej podziwia się jego dzieła sztuki. Einstein nie został pośmiewiskiem ludzkości z powodu brania udziału w pracach nad bombą atomową, haslo Einstein raczej ma pozytywne konotacje. Do historii przechodzą ludzie wielcy i wielkie sprawy. Podejrzewam że Bush z jego wojenką zostanie szybko zapomniany, chyba że ta wojna zmieni coś w skali globalnej. Zaśmiewasz się z krwawych ofiar Inków? Szczerze mówiąc, ja nie zaśmiewam się nawet z tych co ich wyrżneli, oni nie byli głupi, tylko po prostu chciwi. Niestety nic w tym temacie nie zmienilo się od tysięcy lat, i obawiam się że przez następne tysiąc nic się nie zmieni.

Anonimowy pisze...

to byłem ja: Milo (no bo któż by inny)