środa, kwietnia 14, 2004

Superbaby:
Jestem w ciazy! Tak wlasnie Ja -- nieodpowiedzialny imprezowicz z (jak to stwierdzil Michal) z syndromem ADD (czyli totalnym brakiem koncentracji)! Jestem bardzo zadowolona, ze wlasnie ja stane sie prawdziwa kobieta-matka. Bozeeeeeeeeee jak to brzmi. Tak naprawde to moje szczescie dosyc czesto tlamszone jest przez przerazenie. Mam tak interesujace wizje mojego dalszego istnienia, ze spokojnie mozna by bylo nakrecic jakis dramatyczny film. Ludzie co mi chodzi po glowie ... Poki co ciaza przyprawia mnie o mdlosci. Doslownie. od rana do nocy boli mnie zoladek i chce mi sie wymiotowac. Tylko, ze musze pracowac i naprawde nie jest to wygodne.

Wczoraj pracowalam 15 h w kawiarence i wyobrazcie sobie mine klienta, ktoremu w polowie "wykladu" na temat najlepszej karty tel do Sierra Leone, ucieklam na zaplecze z reklamowka i poprostu oddalam sie memu nowemu hobby. Oczywiscie zaplecze to duzo powiedziane, jest to tylko lekkie przepierzenie i na dobra sprawe wszystkie odglosy slychac bylo nader wyraznie, a brzmialo to jak godowe ryki jelenia. Okropienstwo.

Jednak najbardziej na swiecie chcialabym, zeby w koncu przebadal mnie lekarz i poinformowal o tym ze moje malenstwo rozwija sie prawidlowo i ze ze mna tez jest ok. Niestety to jest Anglia i na spotkanie z pielegniarka, ktora to umowi mnie dopiero z lekarzem, bede czekac jeszcze jakies 20 dni! Nie wiem kiedy zobacze doktora mam nadzieje, ze przed porodem jeszcze.

Ojciec dziecka powszchnie znany jako Wojciech S. jest bardzo zadowolony z rosnacego w lonie potomka. Zyje w przekonaniu, iz bedzie to jego syn-karateka. Mnie jest to zupelnie obojetne czy bedzie to on czy ona, byleby bylo zdrowe i nie mialo jakis dodatkowych odnozy na przyklad. Wpadlam na niezly pomysl zmiany pracy, ale niestety wiaze sie to z inwestycja. Jest to malowanie na szkle. Najpierw jednak musialabym sie z tym oswoic i poprostu cwiczyc w domu. Za to gdybym sie odnalazla w tym moglabym:

1. Pracowac w domu, az do rozwiazania
2. Zarabiac lepsza kaske
3. Robic to co lubie i co sprawia mi przyjemnosc

Trzymajta za mnie kciuki

[...]

Wczoraj dotarlam do domu okolo godziny 17:00PM i spalam niemalze do 8:30AM (nastepnego dnia) z malymi przerwami.

Jedna z przerw poswiecilismy z Wojciechem S. na wymyslanie imion. Boze to dziecko nas znienawidzi. Przelecielismy wszystkie najsmieszniejsze imiona swiata. W pewnym momencie ojciec mojego dziecka stwierdzil, ze moze jakies galijskie, no i w tych okolicznosciach stanelo na tym, ze jak urodzi sie chlopiec damy mu na imie "Obelix". Podczas obrad nad imieniem zenskim przypomnielismy sobie kultowa komedia polska ze Stanislawem Tymem w roli glownej, no i wyszlo ze coreczka nasza powinna miec na imie "Tradycja".

Jednakze w obawie przed zemsta naszego potomka w przyszloosci postanowilismy jako komitet rodzicielski w skladzie: WojciechS. & Ja, ze przemyslimy te sprawe ponownie i podarujemy dziecku jakies staropolskie imie za ktore nie spotka nas zadna kara.

Brak komentarzy: