poniedziałek, kwietnia 19, 2004

Czekam aż będziemy mieli za małe pieniądze w komórkach szybki internet i odtwarzacz mp3. Wtedy wszyscy będziemy mieli w kieszeniach przenośne radia internetowe. Wszyscy. I ja będę musiał wszystkim pomagać go konfigurować. Obłęd.

Będziemy mieli w nich też e-mail i jakąś formę gadu-gadu, więc będziemy mogli przesyłać sobie wzajemnie info, że pod jakimś adresem leci fajny kawałek, który będzie można sobie nagrać i przesłać jeszcze komuś. Wszyscy będą sobie przesyłać zdjęcia. Wszyscy będą ciągle w zasięgu ręki, a zamiast męczącej już poczty głosowej będziemy sobie zostawiać tekstowe wiadomości.

Te telefony będą już same podłączały się do komputera przez bluetooth i na obu będziemy mieli dostęp do tej samej skrzynki pocztowej, wszystkich obrazków i dokumentów, filmów i animacji (które zarówno tworzyć jak przesyłać jest coraz łatwiej).

Ładny przedmiot, ulotkę imprezy, dziewczyne, chłopaka, wymarzony samochód, zdjęcie kumpeli co przyjechała na parę dni żeby przesłać wszystkim żeby się ucieszyli. Kuszącą potrawę, bieliznę i pozę, kotka i brzydką pogodę za oknem. Będziemy przesyłać sobie wszystko i zawsze (choć oczywiście nie zawsze i nie wszystko). Ludzie którzy nie spotkali się od miesięcy mogą być ze sobą bieżąco, nie tylko pisząc, ale i widząc siebie nawzajem.

Operatorzy komórkowi z konieczności stają się dostawcami usług internetowych, bo nikt nie rozmawia głosem przez ich sieci, tylko wszystko, łącznie z dźwiękiem i obrazem na żywo idzie przez Internet. Można rozmawiać ile się chce i to bez dodatkowych opłat. Na początku operatorzy będą blokować taki rozwój sytuacji, ale z czasem nie poradzą sobie z konkurencją tanich dostawców lokalnych. Rozwiną nowe usługi, zajmą się może szyfrowanym przesyłaniem danych lub organizowaniem tej nowej sieci, budowaniem chatroomów i usług.

W Japonii działa już od dawna zabawka pozwalająca stwierdzić, czy podobamy się innej osobie w autobusie lub klubie która posiada takie samo urządzenie. Problem leży w nakłonieniu odpowiednio dużej ilości ludzi żeby kupili takie urządzenie i nosili je wciąż przy sobie. Ale jezeli taki program będzie dostępny na każdej komórce? Ludzie mają dzisiaj mało czasu i randkowanie powinno być znacznie uproszczone. Nie leży chyba więc wtedy poza naszą wyobraźnią możliwość *dodawania komentarzy* do znajomych twarzy? Gdzie była dziewczyna zostawi złośliwą wiadomość którą na widok byłego przeczytają wszystkie jej koleżanki, ich faceci, i może i ich znajomi? Gdzie młody artysta będzie już dość dosłownie nosił napisany na sobie adres swojej galerii w Internecie? I będzie można w niego kliknąć? :)

No nie wiem, mi się chyba to podoba.

Brak komentarzy: