sobota, kwietnia 03, 2004

Lampa z puszek po owocach


On nie jest złym człowiekiem. Dzieci kocha, wierny jest, nie pije, do kościoła chodzi i utrzymuje rodzinę. I ma racje, że targowiska są tanie bo nie mają pięknych budynków. Ta ładna lampa w sklepie była dość droga, ale gdyby kupować przez miesiąc tańsze mięso do obiadu to wystarczyłoby do pierwszego. (Jeżeli mogłaby kupować tańsze, bo zawsze był podejrzliwy gdy w schabowym nie było ani kostki -- mówił że tańszym człowiek tak samo się naje.)

Tylko czasem ona spogląda na tą lampę i zaczyna cicho płakać.

Brak komentarzy: