16:55 — Dziwne rzeczy się dzieją na świecie.
W Korei matki okaleczają swoje dzieci zlecając chirurgiczne poprawienie języka bo pomaga to podobno w pozbyciu się azjatyckiego akcentu przy mówieniu po angielsku — w międzynarodowym języku biznesu. Operacja polega na (zaznaczam że nie jestem lekarzem i nie znam się na tym) podcięciu wiązadełka języka — tego kawałka pod językiem którym przyczepiony jest do spodu jamy ustnej. Chociaż sam sobie pewnie kiedyś zrobię żeby zyskać większą swobodę ruchów językiem :)
W Stanach władze zabrały facetowi z mieszkania tygrysa i aligatora które sobie chodował jako domowe zwierzątka. Trzymał też królika, kota i wcześniej lwa którego jak się przypuszcza zabił tygrys.
Również w Stanach Zjednoczonych sąd najwyższy nie podtrzymał wyroku niższej instancji by zabronić lekarzom doradzać chorym na raka pacjentom marihuanę jako środek łagodzący objawy nowotworu i chemoterapii — m.in. jako środek pobudzający apetyt, pomagający utrzymać jedzenie w układzie pokarmowym (po chemoterapii wymiotuje się non-stop) i ogólnie poprawiający samopoczucie. Na szczęście nie podtrzymał, ale jak na kraj słynący z wolności to strasznie trzeba tam uważać co się mówi, nawet w gabinecie lekarskim. Oczywiście wszystko dla dobra chorych bo przecież jeszcze by się uzależnili, a tak to przynajmniej umrą zdrowi.
A do tego mam dość dobry humor :)
17:55 — Znalazlem dwa komiksy które mi się spodobały na pierwszy rzut oka: Sinfest i Electric Sheep. Pierwszy to standardowy czarno-biały, zabawny strip, a drugi to kolorowy i częściowo animowany komiks, bardzo pokręcony. Część którą czytam mówi o kolesiu którego zabrano do nieba żeby zrobić z niego proroka, "wygląda trochę strasznie, ale to dobry i sprawiedliwy bóg; tylko postaraj się go nie wk***, huh-huh-huh".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz