18:25 — Nie mogę na serio pisać tego bloga choćby dlatego, że czyta go moja mama, znajomi itp. Jezeli nie moge go pisac na serio, to po co mam go pisac wogóle?
Blog mogę traktować albo jako zapiski i komentarze codziennych wydarzeń, czego mi się robić nie chce, albo jako coś pół serio, sposób na wyrzucenie z siebie emocji i podzielenie się przemyśleniami. Żeby jednak robić to drugie muszę mieć pełną swobodę ekspresji, nie mogę się za bardzo przejmować co sobie kto pomyśli o mnie osobiście.
Piszę o tym, bo moja mama napisała że nie spodobał jej się poprzedni wpis i mam napisać coś miłego. Więc OK.
Dzisiaj przed pracą wyszedłem na papierosa przed budynek i gdy uniosłem głowę niebo było różowo-błękitne, bardzo ładne. I byłem dziś w kinie na "Intolerable Cruelty", komedię romantyczną z Catheriną Zeta-Jones i Georgem Clooneyem, nie było złe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz