14:01 — No dobrze, czwarty dzień z rzędu robię piętnaście godzin pracy. Zapomniałem już jak wygląda wolny czas i gdy będę mógł usiąść na chwilę w innym miejscu niż to krzesełko przy kasie nie będę wiedział co mam robić. Przyznaję, nie jest to ciężka praca, ale spędzam większość życia (!) słuchając biednej muzyki, wymieniając zdawkowe słowa z ludźmi nie znającymi zwykle języka którym staram się z nimi komunikować i przeglądając archiwa komicznych serii komiksowych. Rozwijam się jak dywan po wizycie premiera.
Nie wiem dlaczego tak jest, że trójka jest istotna dla poczucia pełni, dla zamknięcia cyklu, ale zwróćcie uwagę jak niedomknięty byłby ten wpis gdyby skończył się właśnie w tym momencie.
Oczywiście zależy to również od doboru słów, konstrukcji zdań i pewnie też od osobistej wrażliwości (może to tylko ja uważam że wpis byłby niedomknięty). Jeżeli pozostawiam paragraf w oczekiwaniu na odpowiedź odbierane jest to inaczej gdy zamykam go jakimś wnioskiem, podsumowaniem lub chociaż dowcipem. Jeżeli jednak nie jestem ofiarą iluzji i zauważalna — lub co lepsze niezauważalna, lecz odczuwalna — jest taka zależność, warto na nią zwrócić uwagę. Gdy idzie się nad skraj przepaści, najważniejszy jest ostatni krok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz