czwartek, września 04, 2003

18:00 — Jeżeli ktoś — tak jak ja — lubi ślinić się przed monitorem to powinien zobaczyć coś, co wielu mężczyzn (i pewnie również kilka kobiet) chciało zobaczyć już od dawna: Madonna i Britney. Trochę się zawiodłem, wolę to sobie jednak wyobrażać niż widzieć.

19:57 — Amartya Sen, ekonomista i zdobywca nagrody Nobla odkrył kiedyś, że w żadnej sprawnie działającej demokracji nie doszło nigdy do zjawiska powszechnego głodu. Nie czytałem jego prac i nie wiem czy nie można tego związku odwrócić (nigdzie gdzie zaistniał powszechny głód nie działała demokracja — np. ponieważ gdy zbliża się głód ludzie odchodzą od demokracji), ale mogą intuicyjnie zrozumieć związek w tym kierunku. Zresztą wystarczy spojrzeć w których krajach ludzie głodują: Korea Północna, Chiny, Rosja i kraje post-sowieckie, wiele krajów afrykańskich. Do przemyślenia dla zwolenników odgórnego regulowania gospodarki.

21:07 — Zauważyłem że jestem zwykle zły na ludzi przed którymi wychodzę na półgłówka — słowenki które wziąłem za rosjanki, angol któremu podziękowałem czymś bardziej zbliżonym do 'cheese' niż 'cheers', ci którzy nie potrafią zrozumieć mojego 'three' i cała masa innych, całkowicie nieświadomych tego osób. Czy to dlatego że jestem w oczywisty sposób idealny i nie podoba mi się gdy okazuje się, że może być inaczej?

21:26 — Powyższe prowokuje pytanie czy ludzie którzy są dla mnie bez wyraźnego niemili nie czują tego samego — że wychodzą przy mnie (lub ogólnie przy wszystkich) na idiotów? Czy ta blondynka ze skwaszoną miną nie uważa że jest brzydka i porusza się jak stojak na parasole? Czy ten starszawy pakistańczyk nie jest samotny i smutny? Jeżeli tak, to czy powinienem się nimi przejmować czy raczej spokojnie ignorować?

Brak komentarzy: